Lubię być sobą! Wywiad z Anną Jurksztowicz

Lubię być sobą! Wywiad z Anną Jurksztowicz

19
Anna Jurksztowicz

– Muzyka jest dla mnie sposobem widzenia świata i człowieka. Tu do opisu używa się emocji w postaci nut i dźwięków. Urodziłam się z muzyką, więc nie sposób jej się teraz pozbyć. – mówi znana i ceniona artystka Anna Jurksztowicz.

Aniu, kim jesteś?
– Badania anatomiczne potwierdziły, że jestem kobietą. Zazwyczaj na pytanie o tożsamość, ludzie wymieniają swój zawód. Z zawodu jestem człowiekiem. Bywam też matką, piosenkarką, wydawcą itp. Lubię być Anną Jurksztowicz. Wcielanie się w kogoś innego odkształca.

Lubisz przebywać sama ze sobą?
– Lubię, nie tylko dlatego, że nie muszę się wtedy z nikim dzielić szamponem czy arbuzem. Przebywanie z samym z sobą jest najlepszą formą samopoznania, odpoczynku i regeneracji. Jak człowiek jest sam ze sobą, to ma wielką szansę zauważyć samego siebie. W tłumie wszystko się zamazuje.

Dla wielu z nas muzyka jest tylko jedną z form wyrazu artystycznego. A czym jest muzyka dla artystki?
– Muzyka jest dla mnie sposobem widzenia świata i człowieka. Tu do opisu używa się emocji w postaci nut i dźwięków. Urodziłam się z muzyką, więc nie sposób jej się teraz pozbyć. Jest moją organiczną częścią. Jest jednym z wewnętrznych „narządów”, niezbędnych mi do życia.

Energia Twojej muzyki jest bardzo magnetyzująca i przyciągająca. Twoje teksty są głębokie, czasami poruszające, skłaniające do refleksji. Skąd czerpiesz inspiracje?
– Inspiracje czerpię z tego, co wewnątrz i z tego, co dookoła. Zresztą ta relacja między jednym a drugim jest najbardziej intrygująca. Moja muzyka i teksty to impresje tego, co przeze mnie przepływa i odciska ślad.

Opowiedz, proszę, coś o swoim najnowszym albumie „Poza czasem. Muzyka duszy”.
– Album „Poza czasem” nie proponuje muzyki pop. Zaprasza do refleksji i medytacji. Skłania do zatrzymania się i zadumy. To nie jest muzyka do tańca lub na imieniny. Najnowsza płyta to takie moje krótkie, muzyczne, duchowe resume.

Do kogo kierujesz swoją muzykę? Szufladkujesz jakoś swoich odbiorców?
– Muzyka zawsze skierowana jest do wszystkich. Mam swoich wiernych fanów, ale liczę na zainteresowanie osób, które podążają jakąś ścieżką duchową, bez względu na światopogląd i ideologię. Nasze wnętrza nie mają granic ani barw narodowych.

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź