Ludzie naprawdę potrafią dzielić się dobrem

Ludzie naprawdę potrafią dzielić się dobrem

99

Sue 5_754x1340Rozmowa z Lubomirą Paśko Dyrektor Biura Fundacji Sue Ryder

 

Dzień dobry. Proszę opowiedzieć o sklepie charytatywnym. Jaka jest idea sklepów, skąd w ogóle pomysł na taką działalność?

 

Dzień dobry, sklep charytatywny na Bielanach to najmłodszy sklep naszej Fundacji- został otwarty w kwietniu 2013 roku, dwa pozostałe sklepy to sklep charytatywny na Żoliborzu i nasz pierwszy, najstarszy sklep w Śródmieściu mieszczący się  przy ul. Bagatela 15 działający od 16 lat.

Idea sklepów jest wzorowana na sklepach w Wielkiej Brytanii, które są od dawna prowadzone i w większości były tworzone przez samą Sue Ryder – fundatorkę naszej Fundacji. Warto wspomnieć, ze Sue Ryder była prekursorką takiej koncepcji sklepów charytatywnych, jaką coraz częściej dziś spotykamy – także w Polsce. Ideą Sue Ryder było to, aby ludzie mogli włączyć się w akcję pomocy drugiemu również przez to, że dzielą się rzeczami, które przynoszą do sklepów. W ten sposób można umożliwić niesienie pomocy drugiemu także tym ludziom, da których inne formy działania mogą być zbyt trudne, np. ze względu na wiek (bardzo młody lub bardzo zaawansowany). Dzięki sklepom charytatywnym pomagają innym Ci, którzy kupują, ale i Ci, który ofiarowują – bez nich nie byłoby co kupować….

 

Jak wiele osób korzysta ze sklepów? Kim są odbiorcy?

 

Odbiorcy to każda osoba, która lubi ubierać się oraz wynajdywać fajne rzeczy  w sklepach  z przeszłością. Nasi klienci to osoby w każdym wieku i z każdą zasobnością portfela. To mieszkańcy, pracownicy pobliskich firm i instytucji oraz osoby, które dzielą się tym co im już jest niepotrzebne, a innym może się przydać.

 

Sue 1_754x566Kto może korzystać ze sklepów, jakie są warunki korzystania, co można kupić i jak pomóc w prowadzeniu sklepu?

 

Ze sklepów może korzystać każdy, kto do nas zajrzy. Pomóc można kupując w sklepie oraz darowując nam rzeczy, które są już komuś niepotrzebne, ale są w dobrym stanie i mogą służyć innym ludziom. Mamy tutaj wiele rzeczy – począwszy od ubrań, przez biżuterię, torebki, buty, ale także porcelanę, zabawki, drobne meble oraz sprzęt AGD i książki. Przyjmujemy wszystko co czyste i sprawnie działające. Wielu  naszych klientów wpada do nas niemal codziennie, aby znaleźć dla siebie coś ciekawego, bo każdego dnia dostajemy dary i wystawiamy te dary po zaewidencjonowaniu do sprzedaży.

Proszę mi wierzyć ludzie naprawdę potrafią dzielić się dobrem. Czasami otrzymujemy bardzo cenne rzeczy – wspaniały obraz, futro lub coś z pięknej biżuterii.

Darczyńcy widzą, że te rzeczy są wystawiane do sprzedaży i jak Pan widzi sklep nie świeci pustkami.

Co jest w tym wszystkim  wyjątkowego?- dochód ze sprzedaży darowanych  rzeczy jest przekazywany na cele statutowe Fundacji. Na tym polega idea sklepu charytatywnego, który nie jest zwykłym  second- handem.

 

Sue 3_754x566Prowadzicie Państwo swoją aktywność w Fundacji Sue Ryder również w innych obszarach. Proszę przybliżyć Państwa działalność.

 

Należało by najpierw wspomnieć kto to była Sue Ryder, aby przybliżyć Państwu działalność naszej Fundacji.

 

Lady Ryder of Warsaw

 

Sue Ryder urodziła się 3 lipca 1924 roku w Wielkiej Brytanii. Już jako młoda osoba zajmowała się działalnością charytatywną. W czasie wojny współpracowała z organizacjami wspierającymi ruch oporu w państwach okupowanych, a spośród nich szczególnie upodobała sobie Polskę. Doświadczenia z okresu wojny sprawiły, że postanowiła poświęcić życie działalności charytatywnej. Po wojnie założyła Fundację Sue Ryder, by nieść pomoc najbardziej potrzebującym – biednym i chorym, w tym także ofiarom wojny. W czasie swojej działalności wybudowała w Europie ponad 80 domów Sue Ryder, kilkadziesiąt właśnie w Polsce. Są wśród nich oddziały szpitalne, hospicja, domy opieki. W 1978 r. Sue Ryder otrzymała z nadania Królowej Elżbiety II tytuł szlachecki, co wiąże się z „objęciem” pewnego terytorium. Działaczka przyjęła za swoją szlachecką siedzibę Warszawę i jako Lady Ryder of Warsaw od tej pory zasiadała w brytyjskiej Izbie Lordów, będąc orędowniczką polskich spraw.

Sue Ryder to osoba, która wiele zrobiła dla Polaków, a ciągle jest u nas zbyt mało znana. Dlatego klientom często opowiadamy o naszej patronce, popularyzujemy wiedzę na temat fundacji.

Obecnie fundacja przede wszystkim wspomaga Domy Seniora i hospicja w Polsce, które wybudowała Sue Ryder- jest ich obecnie około 16, kupujemy sprzęt rehabilitacyjny, pomagamy finansowo w remontach tych obiektów i  je doposażamy. Pomagamy również innym instytucjom społecznym: Domom Samotnej Matki, szkołom i przedszkolu dla dzieci niepełnosprawnych w Helenowie i nowo powstającemu – w Pierzchnicy.

Przyznajemy stypendia młodzieży gimnazjalnej, oraz prowadzimy program Fundusz Pierwszy Krok – pomoc osobom sparaliżowanym po wypadkach  komunikacyjnych lub w wyniku skoku na głowę do wody. Pomaganie na dużą skalę wymaga funduszy, dochód ze sklepów zasila również te działania w znaczący sposób.

 

Jakie macie Państwo plany rozwoju?

 

Obecnie jesteśmy w trakcie organizowania otwarcia Muzeum i Archiwum Sue Ryder w Rogatce Mokotowskiej przy placu Unii Lubelskiej 2 w Warszawie.

Otwarcie planujemy na październik- listopad b.r.

Moim marzeniem jest też, aby otworzyć kolejne  sklepy charytatywne im. Sue Ryder w innych dzielnicach Warszawy oraz w większych miastach Polski. Mam nadzieję, że to się uda w najbliższych latach.

W weekend 16 maja zorganizowaliśmy wernisaż obrazów emigracyjnej malarki Zofii Kobylińśkiej – Olszewskiej, która po pobycie w obozach koncentracyjnych trafiła pod opiekę Sue Ryder i w testamencie przeznaczyła fundacji kolekcję ok.160 obrazów które namalowała już po wojnie. Na razie pokazaliśmy te obrazy publiczności, mamy zamiar część kolekcji spieniężyć właśnie na cel tworzonego obecnie Muzeum Sue Ryder. Obrazy cieszyły się dużym zainteresowaniem i część z nich można jeszcze obejrzeć do 22 maja w kawiarni Cup of Finace przy ul. Kruczkowskiego 6 na Powiślu- tam gdzie odbył się wernisaż.

Nasze działania to przede wszystkim pomoc potrzebującym, chorym, niepełnosprawnym, od seniorów po dzieci – każda złotówka przeznaczona na ten cel jest dla nas bardzo cenna.

Zachęcamy Państwa do dobroczynności, dobro zawsze wraca.

Dziękuję za rozmowę

Piotr Żołądkowski

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź