„W Polsce wciąż bardzo widoczne są nierówności między bogatymi i biednymi (…)”

„W Polsce wciąż bardzo widoczne są nierówności między bogatymi i biednymi (…)”

34

Wanda Nowicka fota_754x503Wywiad z Wandą Nowicką

Marszałkinią Sejmu RP

 

Jak według oceny Pani Marszałek, przebiegała kadencja parlamentarna 2011-2015?

Dla mnie był to czas wytężonej pracy. Po raz pierwszy zostałam wybrana na posłankę, a także marszałkinię Sejmu, więc miałam wiele dodatkowych obowiązków. Mimo to starałam się jak najwięcej zrobić, jako działaczka społeczna, bo wciąż się za taką uważam. W Polsce wciąż bardzo widoczne są nierówności między bogatymi i biednymi, które coraz bardziej rosną, dlatego podejmowałam wiele działań w obronie najsłabszych obywateli i obywatelek. W szczególności podejmowałam inicjatywy ustawodawcze w takich sprawach, jak przyznanie zasiłku macierzyńskiego osobom nieobjętym ubezpieczeniem chorobowym (np. studentkom, bezrobotnym, pracującym na tzw. umowach śmieciowych), wydłużenie urlopu ojcowskiego, parytety na listach wyborczych, prawa reprodukcyjne i ochrona zdrowia reprodukcyjnego, edukacja seksualna w szkołach czy molestowanie seksualne w pracy. Intensywnie działałam również nad poprawą sytuacji osób starszych, które u schyłku życia nie mają należnego im wsparcia ze strony instytucji publicznych. W ostatnim czasie podjęłam wiele inicjatyw związanych z tym, aby więcej dzieci w Polsce mogło otrzymywać świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego. To, co na pewno udało się w tej kadencji, to przyjęcie europejskiej Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Bardzo zaangażowałam się w prace nad tą ustawą i mimo licznych nacisków, udało się ją przyjąć. Podobnie sytuacja wyglądała z ustawą dot. in vitro, ale na szczęście tu również się udało. Za największy błąd tej kadencji Sejmu uważam podwyższenie wieku emerytalnego bez żadnych działań, które przeciwdziałałyby negatywnym skutkom, jak brak pracy dla osób starszych. Sama głosowałam przeciw.
 Jakie istotne działania podejmowała Pani Poseł na rzecz Warszawy w kadencji 2011-2015?

Sprawy Warszawy i jej mieszkańców szczególnie leżą mi na sercu. Podjęłam wiele interwencji zarówno w indywidualnych sprawach, z którymi zgłaszali się do mnie obywatele i obywatelki, jak i rozwiązań systemowych. Szczególnie często interweniowałam w sprawach związanych z reprywatyzacją, na skutek której wielu lokatorów jest wyrzucanych ze swoich mieszkań. Wielokrotnie uczestniczyłam w eksmisjach, próbując je powstrzymać, interweniowałam u władz miasta, spotykałam się z mieszkańcami. Sytuacja mieszkaniowa w Warszawie jest dramatyczna, ponieważ jest efektem wieloletnich zaniedbań i zaniechań, a przede wszystkim braku woli politycznej, by przeciwdziałać dzikiej reprywatyzacji, będącej skutkiem dekretu Bieruta. Nie można pozwalać, by dawne krzywdy prowadziły do nowych.

 

Co – z punktu widzenia Sejmu i Senatu – udało się zrobić dla Warszawy w kończącej się kadencji Sejmu?

Dość późno, bo prawie przed końcem kadencji, Sejm uchwalił nowelizację ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Jej celem było ograniczenie negatywnych skutków dekretu Bieruta, który w 1945 r. znacjonalizował wszystkie grunty w stolicy. Tzw. mała ustawa reprywatyzacyjna ma poprawić prawo w takich kwestiach, jak zwroty działek użytku publicznego – szkoły, przedszkola, parki publiczne, szpitale, muzea, gmachy administracji – a także handel roszczeniami. Zgodnie z nowelizacją posiadacze powojennych roszczeń tracą majątek ostatecznie i bez odszkodowania. Obecnie mamy w Warszawie do czynienia z sytuacją wręcz patologiczną, bo wiele nieruchomości i gruntów, także tych użytku publicznego, jest oddawanych nie prawowitym spadkobiercom, lecz kupcom roszczeń, którzy chcą na nich zarobić. Tracą na tym wszyscy, bo nowi właściciele np. w miejscach szkół budują biurowce, a lokatorzy i lokatorki oddawanych kamienic są zmuszani do opuszczenia swoich mieszkań. Często są to osoby starsze lub niepełnosprawne, czyli takie, którym najtrudniej odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Sejm uchwalił ustawę, która w jakiś sposób niweluje skutki dzikiej reprywatyzacji, jednak jest jeszcze wiele do zrobienia.
 Jakie wyzwania czekają Posłów i Senatorów z Warszawy w kolejnej kadencji Sejmu 2015-2019?

Na pewno priorytetową kwestią jest właśnie uporządkowanie prawne problemu reprywatyzacji i zahamowanie eksmisji. Nowelizacja, o której wspominałam wcześniej, nie rozwiązała wszystkich problemów. Prawo wciąż nie chroni lokatorów, którzy mieszkają w lokalach wobec których już trwa reprywatyzacja i to właśnie nimi w pierwszej kolejności powinni zająć się posłowie i senatorowie kolejnej kadencji. Oprócz reprywatyzacji wielkim problemem jest również brak tanich mieszkań. Projekt ustawy o ochronie praw lokatorów, który popieram, delegalizuje możliwość eksmisji na bruk. Co więcej, wprowadza budowę tanich mieszkań czynszowych pod wynajem, budowanych z budżetu państwa. Duża podaż tanich mieszkań spowodowałaby obniżenie cen najmu i kupna mieszkań na rynku, co mogłoby powstrzymać falę emigracji młodego pokolenia. Chciałabym, żeby nowelizacja ustawy o ochronie praw lokatorów została przyjęta jeszcze w tej kadencji Sejmu, ale obawiam się, że tak się nie stanie. Wtedy ta sprawa również pozostanie do rozwiązania w przyszłej kadencji.

 

 

Dziękuję za rozmowę

Piotr Żołądkowski

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź