Wywiad z Wiceburmistrzem Bielan Grzegorzem Pietruczukiem

Wywiad z Wiceburmistrzem Bielan Grzegorzem Pietruczukiem

69
Wywiad z Wiceburmistrzem Bielan Grzegorzem Pietruczukiem

TB: Został Pan wybrany po raz trzeci na stanowisko Członka Zarządu Dzielnicy Bielany. Jest Pan chyba pierwszym w historii Bielan Wiceburmistrzem sprawującym tak długo funkcję. Proszę wskazać receptę na sukces.
Niestety nie ma recepty na sukces, oczywiście cieszy mnie fakt, że ponownie zostałem wybrany do Zarządu Dzielnicy Bielany. Jest to efekt wieloletniej ciężkiej pracy, ale nie tylko mojej, a także wielu osób , które swym codziennym działaniem, nie tylko w trakcie wyborów, budują sukces . Po tylu latach wiem jedno : bardzo ważne jest by być otwartym na ludzi, słuchać tego co maja do powiedzenia. Każdego dnia trzeba pamiętać , ze bycie członkiem Zarządu Dzielnicy, Zastępca burmistrza to przywilej ale przede wszystkim ogromne zobowiązanie wobec Bielan – a Bielany – to przede wszystkim mieszkańcy. Dlatego, żeby dobrze działać nie można funkcjonować w oderwaniu od ludzi. Trzeba mieć z nimi stały kontakt i nie wystarcza do tego luźne spotkania na piknikach i festynach, choć takie spotkania również bardzo sobie cenię. .

TB: Wspomniał Pan o ciężkiej pracy i o tym, że lubi Pan pracę w samorządzie. Pomimo jednak wysokiej Pana aktywności w Sejmiku Województwa w kadencji 2010 – 2014, nie uzyskał Pan mandatu Radnego Sejmiku w ostatnich wyborach. Dlaczego?
Niestety polityka bywa niewdzięczna. Przez 4 ostatnie lata ciężko pracowałem w Sejmiku, dawałem z siebie wszystko: wiedze, czas , energie . A ostatecznie nie wziąłem mandatu radnego województwa. I to mimo dobrego wyniku jaki uzyskałem, blisko 10 tysięcy osób mnie poparło . To powód do dumy i osobistej satysfakcji . To utwierdza mnie w przekonaniu , że ciężka, codzienna praca opłaca się – bo ludzie dostrzegają jej efekty ją i docinają.

Ale niestety okazało się , ze poparcie około 10 tysięcy ludzi nie wystarczyło by zostać radnym mazowieckim. I prawda jest taka, że jest mi przykro , że się nie udało – bo wiem, że mogłem jeszcze wiele pożytecznego zdziałać w tej kadencji. Cóż – takie są prawa polityki. mogę mieć tylko nadzieje, i wierzyć , że za 4 lata będzie lepszy wynik.

TB: Wynik wyborczy Lewicy do Rady Miasta i poszczególnych Dzielnic jest najsłabszy od wielu lat. Jakie według Pana są tego przyczyny? Czyżby Lewica w Warszawie nie miała racji bytu?
Lewica ma racje bytu i będzie miała , dopóki w naszym kraju, w naszym mieście będzie tak dużo ludzi , którzy żyją na granicy minimum socjalnego i potrzebują wsparcia systemowego. Jednak wynik wyborczy obnażył słabość lewicy w Warszawie. Po raz pierwszy zdarzyło się , że lewica została z dwoma radnym w Radzie Miasta, a i w Dzielnicach zdecydowanie zmniejszyła się ilość lewicowych radnych. Wielka szkoda bo moim zdaniem w różnych formacjach i ruchach lewicowych w warszawie nie brakuje ludzi bardzo wartościowych.

TB Czy nie uważa Pan, że obecny system wyboru władz w Dzielnicach jest ułomny? Mieszkańcy wybierają Radnych a i tak w konsekwencji nie mają wpływu na wybór Burmistrza i Członków Zarządu. To chyba nie fair?
To jest oczywiście cześć prawdy. Mieszkańcy wybieraj radnych którzy potem decydują o wyborze Burmistrza. Ja osobiście jestem zwolennikiem wyborów bezpośrednich na Burmistrza Dzielnicy. Burmistrz który jest wybrany przez mieszkańców odpowiada za swoje działania przed nimi i co cztery lata jest weryfikowany przy wyborach. Generalnie jestem zwolennikiem jak największego udziału obywateli w sprawowaniu władzy, a więc zarówno za wyborami bezpośrednimi, jak i za takimi mechanizmami sprawowania władzy bezpośredniej, jak chociażby budżet partycypacyjny, którego projekty można aktualnie składać.

TB:Jakie zadania do realnego zrealizowania stawia Pan sobie w obecnej kadencji?
Moim absolutnym priorytetem jest ,doprowadzić do zamknięcia kompostowni na Radiowie .A z obszarów którymi się do tej pory zajmowałem jest . modernizacja 6 boisk przyszkolnych , miedzy innymi przy ul. Arkuszowej 202 i ul. Staffa 3/5. Kontynuować remonty obecnych i budowę nowych osiedlowych placów zabaw , m.in. w programie „Bielus” . Chciałbym zintensyfikować dzielnicowe programy skierowane do dzieci i młodzieży „Od zabawy do sportu” oraz „Otwarte obiekty sportowe”. Moim marzeniem jest budowa na terenie dzielnicy pełnowymiarowego boiska do piłki nożnej. Będę zabiegał o powstanie nowej przychodni zdrowia na osiedlu Ruda – i będę popierał wszelkie inicjatywy, których celem będzie poprawa jakości i katalogu świadczonych usług medycznych w bielańskich przychodniach . Będę wspierać działalność Uniwersytetu III wieku i Klubów seniora w naszej dzielnicy . Chcę doprowadzić do powołania Rady Seniorów przy Radzie Dzielnicy i powstania inkubatora NGO,s

Planów mam bardzo dużo . Mam nadzieję, ze na realizacje wszystkich pozwoli i czas (bo to tylko 4 lata) i budżet. Obiecuje jedno – energii i woli działania mi nie zabraknie.

Pozdrawiam

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź